U nas wojna, Pawle

„Pawle, u nas wojna” – właśnie dostałem wiadomość od mojego ukraińskiego przyjaciela.

I następną: „Jest bardzo realne, że wieczorem będą rozganiać Majdan. To oznacza wiele ofiar. Straszne”.

– Jak to powstrzymać? – pytałem.

– Nie wiem. Może telefon do W.J., od kogoś ważnego? Naprawdę nie wiem – odparł.

Telefon?

Bronisław Komorowski od tygodni usiłuje się dodzwonić do W.J., ale on nie podnosi słuchawki. Wiceminister Katarzyna Pełczyńska Nałęcz rano na prezydium Sejmu informowała posłów, że ambasada RP w Kijowie nie jest w stanie zapewnić im bezpieczeństwa… To pokazuje jakie są dziś możliwości.

Mój ukraiński przyjaciel i ja jesteśmy rówieśnikami. Oprócz tego dziennikarzami. Bawią nas te same kawały, te same sprawy budzą lęk. Lubimy ze sobą gadać i pić wódkę.  Ja mieszkam tu, on tam – tylko to nas dzieli.

Łatwo mi się postawić na jego miejscu.

A więc jak ja bym się czuł gdyby do demonstrantów strzelano nie na ulicy Hruszewskiego w Kijowie, ale np. w Alejach Ujazdowskich w Warszawie?

Bo przecież, co innego, gdy strzelają jak jesteś w dalekim kraju. A inna zupełnie rzecz, gdy zabijają o kilka ulic od twojego domu. Kulkę może przecież dostać ktoś bliski, znajomy, demonstrant, czy zwyczajny obcy mi przechodzień.

Gdyby strzelali tu w Warszawie pomyślałbym, że to okropne.

A na co bym liczył?

Pewnie, że ktoś zareaguje, spróbuje powstrzymać to szaleństwo.

Uważałbym, że mi się to należy. Jestem Europejczykiem, płacę podatki, nikomu niczego złego nie robię. Nikt normalny nie powinien pozwalać, żeby strzelali mi przed domem!

Włączyłbym telewizor albo radio. Chciałbym się dowiedzieć jak zareaguje świat, zawłaszcza ci, którzy deklarowali latami jak bardzo mi na mnie zależy i jak bardzo mnie lubią. Dokładnie teraz oczekiwałbym od nich, że coś zrobią.

I usłyszałbym wiele słów:

„Dramatyczny zakręt, na którym znalazła się Ukraina może być dobrą okazją do pogłębiania polskiej sympatii deklarowanej wobec narodu ukraińskiego.”

„Z naszymi partnerami będziemy szukali takiego sposobu postępowania, które powinno przynieść pożądany skutek.”

„Nasz niepokój budzi przede wszystkim spirala przemocy, bo chyba niestety o takim zjawisku dzisiaj trzeba mówić.”

„Z prawdziwym bólem dowiadujemy się o eskalacji konfliktu na Ukrainie.”

Przestałbym słuchać. Zrozumiałbym, że oni mi nie pomogą, że ci ludzie, tego nie potrafią.
Skończył im się plan, a drugiego nie mają.

Co zrobiłbym dalej?

Może usiadłbym przed komputerem i napisał do swojego kumpla?

„Igorze, u nas wojna”.

Paweł Reszka

ps.

Popołudniu prezydent Komorowski dodzwonił się w końcu do prezydenta Janukowycza. Zaapelował o powstrzymanie przelewu krwi.

40 myśli w temacie “U nas wojna, Pawle

  1. ~Andrzej

    Odczucia smutne i w pełni zrozumiałe.

    Ale ja próbuję się postawić w roli jakiegoś (choćby i polskiego) premiera z zachodu: ta sprawa wymaga rozwagi, bo gra się nie tylko z Janukowyczem, ale i z Rosją.

    Czołgów nie wyślemy. Sankcje? Zamkniemy kurki z gazem? Primo: nie możemy, bo zima, secundo: to nie jest ukraiński gaz…

    Zamknąć granice, zamrozić konta, wstrzymać obrót handlowy? To by oznaczało odseparowanie Ukrainy od Zachodu i pchnięcie jej ku Rosji.

    A czy nie o to chodzi Putinowi i Janukowyczowi?

    Odpowiedz
  2. ~j23

    rozp… ten bałagan w centrum miasta w warszawi to czolgi by juz dawno wjechaly gdyby na dwa miesiace zablokowac jakies skrzyzowanie a nie daj boze palic mienie publiczne

    Odpowiedz
    1. ~Roman Maslanka

      Jak możesz tak pisać, jak możesz tak myśleć? Znasz Ukraińców, bo ja znam od bardzo wielu lat. To tacy sami ludzie, jak my- ani gorsi, ani lepsi!
      Bardziej na oksymoron zasługuje współczujący Polak! Przecież nie tak strasznie dawno myśmy przechodzili podobne zdarzenia, czyżbyś zapomniał? A może jesteś zbyt młody by to pamiętać?
      Zapewniam Cię, że Ukrainiec, Niemiec, Rosjanin mogą być przyjaciółmi. Pod jednym wszakże warunkiem, że nie są politykami i chorymi z nienawiści narodowcami!

      Odpowiedz
    2. ~w 1/16 Ukrainka

      Po prostu. Może być po prostu przyjacielem.
      Polak też może pobić, okraść i zabić.
      Dobry człowiek to dobry przyjaciel, nie jest ważna jego narodowość.

      Odpowiedz
  3. ~Belfegor

    Po pierwsze: nasi rządzący nadal nie potrafią zrozumieć, że wciąganie na siłę Ukrainy do UE nie ma nic wspólnego z polską racją stanu.
    Po drugie: mimo upływu czasu, nasi rządzący nadal nie potrafią zrozumieć, że na Ukrainie nakręcona przez Zachód tłuszcza atakuje legalną władzę. Pewnie nie liczą się z tym, że Polacy, zachęceni przykładem, mogą zrobić to samo.
    Po trzecie: obecność w Kijowie polskich politykierów (pardon: „polityków”), jątrzących i uprawiających jakąś własną, chorą politykę, to zdrada narodu polskiego.

    Odpowiedz
    1. ~f451

      jak czytam takie propaństwowe komentarze to nie mogę wyjść z podziwu, że są tak myślący ludzie…. dla takich jak ty sprzeciw wobec komuny w Polsce byłby niemożliwy i godny potępienia… czy nie rozumiesz, że mechanizmy demokracji na Ukrainie nie działają? rząd ukraiński stracił poparcie społeczeństwa a to społeczeństwo nie ma możliwości wyrażenia swojej woli w sposób demokratyczny… więc wyraża tak jak może… a że z tego może się zrodzić rewolucja, to akurat normalne zjawisko,,,, Zresztą przydałoby się by politycy zobaczyli, że społeczeństwo może ich powywieszać na latarniach jeśli będą postępować jak przestępcy…

      Odpowiedz
  4. ~Nie_gloryfikatorom_zbrodniarzy

    Za zbrodnie na Wołyniu w 1943 niech diabli wezmą cała ukraińską „czerń” zgromadzoną w Kijowie i kultywującą chlubne tradycje zbrodniarzy z OUN i UPA.

    Odpowiedz
    1. ~Kaniek

      Ja miałem sympatie do Ukraińców za upór i branie losu w swoje ręce.Ale jak widzę te faszystowskie CZERWONE-CZARNE flagi to mi za raz przechodzi.Widzę obraz wymordowanych Polaków przez bezwzględnych zbrodniarzy. Nie popieram organizacji faszystowskich!

      Odpowiedz
  5. ~Polak

    Ja zazdroszczę im tego, że potrafią się tak zebrać i wyjść na ulice. U nas wszyscy na rząd narzekają, ale nikt nic z tym nie robi.

    Odpowiedz
      1. ~robi

        W pełni się zgadzam. Jesteśmy jedynym narodem w Europie, który potrafił tyle razy się dźwignąć z kolan. Wiele pokoleń pokazało nam jak potrafimy sie zbierać i kształtować przyszłośc Polski.

        Odpowiedz
  6. ~robi

    Faktem jest, że to co widzimy na Majdanie to mały procent całego społeczenstwa. Uważam, że to jest miernik tego co sie dzieje na Ukrainie.
    Gdyby w Polsce doszło do tego typu sytuacji, jestem przekonany, że Polcja miała by za plecami połowę społeczeństwa, a drugą przed sobą. Zresztą to juz było i mam nadzieje, że nie wróci więcej.

    Odpowiedz
  7. ~Autorowi do sztambucha

    Ciągle wracam do tych wydarzeń z 16 lipca 1943 roku, jak musieliśmy się wszyscy zgromadzić w szkole. To była ta słynna samoobrona, to był początek obrony. W szkole było bardzo dużo ludzi, także spoza Huty Stepańskiej. […] Byliśmy tam do 18 lipca, a potem wyszedł rozkaz, żeby się wycofać do Sarn, bliżej kolei, tam, gdzie byli Niemcy. […] Szybko wróciliśmy do domu, każdy co mógł, to wziął. Tylko ja nie zdążyłam wejść na furmankę, bo postanowiłam jeszcze wrócić do domu po mój obrazek, który dostałam na Pierwszą Komunię. Biegłam za furmanką, ale było bardzo dużo ludzi. […] Mama krzyczała i wyciągała ręce, żeby mnie wciągnąć na ten wóz, ale nie zdążyłam. Widziałam bardzo dużo pomordowanych. Pamiętam, że napadnięto na nas w trakcie tego wycofywania się. Jak słyszałam te krzyki i strzały banderowców: »Urra, urra, rezać Lachy«, to ja ze strachu przeskoczyłam przez rów, bo zobaczyłam, że niektórzy uciekają do lasu. […] Tam zgubiłam but i ten obrazek. Uciekałam w sukieneczce, w której byłam przyjęta do Pierwszej Komunii, tylko przefarbowanej na niebiesko. […] Zobaczyłam wtedy kobietę z rozciętym brzuchem, nieżywą, przy niej dziecko siedziało, płakało.

    Odpowiedz
    1. ~Bandera

      Też mnie to zdumiewa: jak można ufać ze ludzie otwarcie wychwalające OUN-UPA to Polscy sprzymierzeńczy ? Ich interesy są radykalnie odmienne od Polskich ! A zjednoczenie z Niemcami w UE, nie tylko osłabi pozycje Polski leć stworzy prawdziwe zagrożenie dla integralności terytorialnej kraju, bo co zrobi władza gdy późnej przekupione Niemcami – Sląskie nacjonaliści zażądają – niepodległości i zrobią identyczną zadymę ? W UE ich rozpędzić jak w PRL ciągami się nie da, przykład przyszły referendum niepodległościowy w Szkocji ! Brytania sobie z rozwiałem kraju nie mogla w UE poradzić, a co do pero Polska – Niemieć chce odzyskania utraconych terytorium i potrzebuj sprzymierzeńcza !

      Odpowiedz
  8. ~TADEUSZ

    w tej sprawie polska powinna sie wykazac bardzo daleko idaca powsciagliwoscia,poniewaz wiele razy w naszej historii wtykanie nosa w nie swoje sprawy bardzo zle konczyly sie dla nas

    Odpowiedz
  9. ~dr gebbels

    „Pawle, u nas wojna” – właśnie dostałem wiadomość od mojego ukraińskiego przyjaciela.

    I następną: „Jest bardzo realne, że wieczorem będą rozganiać Majdan. To oznacza wiele ofiar. Straszne”.

    – Jak to powstrzymać? – pytałem.
    A może przegonić płatnych najemników
    z Majdanu???!!! Bo kogo stac na takie
    „wczasy” w centrum Kijowa???!!!
    ….
    Mój ukraiński przyjaciel i ja jesteśmy rówieśnikami. Oprócz tego dziennikarzami. Bawią nas te same kawały, te same sprawy budzą lęk. Lubimy ze sobą gadać i pić wódkę. Ja mieszkam tu, on tam – tylko to nas dzieli. Nawet mamy tego samego prowadzącego z CIA!!!

    Odpowiedz
  10. ~Kuba

    Rządzący Ukrainą okazują się być mocniejsi niż przypuszczano. Nie mam złudzeń, że to protesty niewielkiej grupy ludzi. To potężny kraj a „dzieje się” tylko w jednym miejscu. Nazywając rzecz po imieniu – to wewnętrzna sprawa Ukrainy.

    Odpowiedz
  11. ~Polako

    Polska niech się nie wpiernicza..
    Mamy masę swoich problemów, więc nie zajmujmy się cudzymi, zawsze znajdzie się jakiś inny ważniejszy problem – cudzy. Za kilka lat będziecie mieli u nas bardzo dużo Ukraińców, przyjadą w miejsce młodych Polaków którzy masowo wyjeżdżają do pracy na zachód, i już nie wrócą. Jak myślicie, kto wypełni tą pustkę ? Ludność ze wschodu, jeszcze biedniejsza od nas. Tak więc jeszcze się naoglądacie Ukraińskich sąsiadów i wschodniej ludności.

    Odpowiedz
  12. ~Bandera

    Pisze pan ze jeść dziennikarzem a treść wpisu śmierdzi brakiem obiektywizmu na cały internet, tak jak bzy propagandysta gebbelsa do klawiatury się dorwał.
    Ta opozycja to banderowce z flagami OUN-UPA lub Ukraińskie faszyści które chcą obalić wybraną w legalnych demokratycznych wyborach władze akceptowaną i popieraną przez większość społeczeństwa.
    Nie jeść pan zainteresowany tym czego chcą Ukraińcy boli pana przegrana zadymiarzy faszystów, bo wmówiono panu ze one chcą przyjaźni z Polakami choć nic na to nie wskazuje:
    wychwalanie UPA, bandera – bohaterem narodowym,
    marsze pod hasłami: pamiętaj lasze po Wisłę nasze i t d,
    one chcą jedności ale z Niemcami , na forach twierdzą ze to jedyny sposób : odzyskania «utraconych ziem» na zachodzie, ze Niemiec chce odzyskać Śląsk i pomoże a one dostaną : co ich. Lacha uważają za pożytecznego idiotę i nic więcej !
    O prawdziwym stosunku do Polaków świadczy nienawiść z której potraktowano mniejszość Polską na Wołyniu i w innych miejscach, a tak zwani «normalni» Ukraińcy chcą jedności z Rosją i nienawidzą Polskich zadymiarzy nie wiele mniej od banderowców – więc gdzie tu interes Polski ?

    Odpowiedz
  13. ~radek grzelak

    Coraz bardziej przekonuje mnie teoria, że to się dzieje w Kijowie to w głównej mierze sprawa Kremla. Może Putin dąży do podziału Ukrainy i wchłonięcia wschodniej części. A na pierwsze doniesienia o strzelaniu do demonstrantów miałem skojarzenia w z 1982 rokiem i Lubinem. Wiem, że to inna sytuacja, inne czasy, ale podobny szok.

    Odpowiedz
  14. ~Antykoszer

    Wybitnie naiwny tekst. A może raczej wybitnie wredny i cyniczny? W 1956 roku sekcja węgierska RWE transmitowała wezwania do powstania narodowego, głosząc, że świat nie dopuści do interwencji sowieckiej na Węgrzech i jakby co to USA pomoże. Skończyło się tragedią. A ci wzywający do walki okazali się zwykłymi służalczymi szmatami i do tego skrajnymi tchórzami. Teraz jest tak samo, tylko dotyczy innego kraju. NIKT Ukrainie nie pomoże. Dojdzie tam do rzezi i połączenia Ukrainy z Rosją i Białorusią. To już możni świata zatwierdzili. Teraz już tylko aktorzy grają swoje role. Między innymi takie jak piszący ten artykulik. A jaką on gra rolę. To pytanie retoryczne.

    Odpowiedz
  15. ~rave

    A może niech nasi ‚politycy’ niem wpierdzielają się w to co dzieje się na Ukrainie ? Nie nasza sprawa, no chyba że Bruksela wysłała zlecenie.
    To co dzieje się na Ukrainie to nie nasz biznes, to rozgrywka między UE szukającej nowych terenów do okradzenia z przemysłu oh sorry , szukającej ‚nowych rynków’ a Rosją ,która na Ukrainie ma od dawna spore wpływy. Nie mamy żadnego interesu we wtrącaniu się i graniu na nosie Rosji a ewentualne ‚korzyści’ z przystąpienia Ukrainy do UE dla Polski również są mocno wątpliwe. Pomijam tu już kwestię pewnych historycznych animozji z zachodnią Ukrainą. Podpowiem tylko że historia na stronie Związku Ukraińców w Polsce zaczyna się …od akcji Wisła i to tyle na temat nazywania ich przyjaciółmi

    Odpowiedz
  16. ~iza

    A ja nie mogę uwierzyć w to co tam się dzieje… nie mogę uwierzyć ,że tak blisko naszej granicy wschodniej wyprawiają się takie rzeczy..nie mogę zrozumieć do czego to wszystko zmierza..jak również w to ,że nikt jeszcze nie zaprowadził tam pokoju…..Jak ludzie mogą sobię tak okrótną krzywdę robić…A najbardziej nie mogę zrozumieć jak świat może na to wszystko patrzeć…

    Odpowiedz
  17. ~Martwy

    No cóż, Ukraina nas boli, bo też jest niejako „pod oknem”.
    Ciekawe że jakoś nikt specjalnie nie zajmuje się kwestią Korei Północnej. To co tam się dzieje – jest dowodem na gigantyczną hipokryzję tzw. krajów rozwiniętych.
    Prawda jest taka że w porównaniu do represji w Korei, to co się dzieje na Ukrainie jest tylko drobnym konfliktem.

    Odpowiedz
  18. ~Wojciech Schwerbel

    Dlaczego nieudolne, sprzedajne i zdradliwe Rządy, działające przeciw swoim narodom nie chcą posłuchać głosu społeczeństwa i odejść.
    Przecież właśnie te społeczeństwa wybrały ich do reprezentowania siebie i kraju a kiedy okazało się, że w rządzeniu są skandalistami, to społeczeństwo ma obowiązek odebrać im prawo do rządzenia.
    Moja wypowiedź tyczy się nie tylko Janukowicza ale także, Pana Tuska, Kaczyńskiego i wielu innych.

    Odpowiedz
  19. ~Kazia

    Myślę, że to co piszecie to prawda, naród – tak, demokracja – tak, tylko aby wyrazić nawet protestując demokratyczną potrzebę zmiany układu politycznego to na ulicy winno być połowa społeczeństwa. Strajk generalny a tu jak widać jest znaczny podział i ten naród sam nie wie w którą stronę chce iść. Jest na Majdanie trzech liderów nie słyszałam aby się wspólnie porozumieli i jeden ich reprezentował.

    Odpowiedz
  20. ~AK

    Problem z demonstrantami na Ukrainie jest taki, że Polska nie ma jak stanąć po którejkolwiek stronie konfliktu. Z jednej strony Janukowycz traktuje demonstrantów jak ZSRR, a z drugiej „pokojowa” demonstracja rzuca koktajlami mołoowa, odpala rakiety i tworzy barykady z płonących opon do tego pod flagami i hasłami UPA. W tym konflikcie nie ma podziału na dobrych i złych. Niezależnie która opcja wygra, Ukraińcy przegrają.

    Odpowiedz
  21. ~taki tam

    Pisze do pana o nicku <> Durniu widze byles w dupie i jedynie gowno widziales ..nie nie wystawasz nosa poza swoja wies lub miastko… Pracuje w tym kraju i nie znam w polsce rownie dobrych ludzi zastanow sie co piszesz … plotkarzu j…..y ..Pogadaj jeszcze z dewotami na polu a dowiesz sie o calym swiecie turoniu

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *