Generał i cmentarna powaga

Generał Wojciech Jaruzelski został pochowany. Żegnała go salwa honorowa, marsz żałobny, grany przez wojskową orkiestrę, gwizdy i krzyki „hańba”.

To był nie tylko pogrzeb, ale i rozliczanie się z tragiczną historią Polski. W powietrzu wisiało pytanie, co zmieniła ta śmierć? Generał jest przywódcą zbrodniczej junty, którego należy potępiać, czy może bardziej nawróconym grzesznikiem (poprosił o spowiedź i komunię przed śmiercią), o miłosierdzie dla którego należy się modlić? Życzyć mu nieba, czy ogni piekielnych? A jeśli modlić się o miłosierdzie: czy oznacza to przebaczenie i zapomnienie?

Mówił o tym biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzek, który przewodniczył mszy w intencji generała w Katedrze Wojska Polskiego: „Jako chrześcijanie jesteśmy apostołami prawdy i miłosierdzia, wyznawcami Boga, który jest sprawiedliwy i miłosierny równocześnie. Tych wartości nie możemy rozdzielać. Zdrada jednej z nich sprawia, że rozmijamy się z Ewangelią. Można ulec pokusie zakłamania i ukrywania prawdy. Można też oskarżać w imię prawdy, zapominając o tym, że Jezus, gdy dostrzegał nawrócenie, okazywał miłosierdzie”.

Słów tych słuchały żona i córka generała, trzech prezydentów: Komorowski, Wałęsa i Kwaśniewski, minister obrony oraz grupa – głównie lewicowych – polityków.

Prezydent RP też przemówił w katedrze. Nie tylko jako głowa państwa, ale i opozycjonista, który z generałem walczył i przez generała cierpiał. Bronisław Komorowski mówił, że teraz nie my, a kto inny ma prawo sądzić Wojciecha Jaruzelskiego. „Niech mu polska ziemia lekką będzie” – dodał.

Po tych słowach w katedrze zapadła cisza. Taka, że pierwszy raz wyraźnie słychać było gwizdy i okrzyki „hańba”, wznoszone przez ludzi zgromadzonych przed świątynią.

Stało ich tam kilkuset. Trzymali portrety tych, których zamordował komunistyczny reżim. Ich mierziły honory, wieńce, kompania wojskowa i sztandary, którymi żegnano Wojciecha Jaruzelskiego. Uważali, że nie zasłużył sobie na takie zaszczyty. „Patriotów chowano jak psy na łączce, a zbrodniarzy z honorami” – miał napisane na transparencie jeden z demonstrantów. I to oddaje najlepiej sens protestu.

Na Powązkach Wojskowych, gdzie złożono urnę z prochami, doszło do konfrontacji uczestników pogrzebu z przeciwnikami generała. Urnę nieśli żołnierze: przez tłum, kordony policji, wśród gwizdów i wyzwisk.

Obwieszeni medalami, dawni towarzysze broni generała smutno kiwali siwymi głowami, patrząc na te gorszące sceny. Za ich czasów byłoby to niemożliwe. Wystarczył jeden rozkaz, by przywrócić w całej Polsce cmentarną powagę.

Paweł Reszka

23 myśli w temacie “Generał i cmentarna powaga

  1. ~eurosceptyk

    Przywołajmy przypowieść o synu marnotrawnym,robotnikach w winnicy i denarze który otrzymali bez względu na długość dniówki,dobrym łotrze,wreszcie pamiętajmy-większa radość w niebie z jednego nawróconego grzesznika niż z 99 sprawiedliwych.
    Niech ŚP generał Jaruzelski spoczywa w Pokoju Wiecznym
    Amen.

    Odpowiedz
    1. ~jk

      Zapomniałeś – jak zresztą wszyscy – o zadośćuczynieniu, które winien jest winowajca ludziom skrzywdzonym. Jaruzelski chyba nikogo nie skrzywdził bo nie został formalnie skazany. System go obronił ale czy w ten sposób rozwiązane zostały wszystkie sprawy z czerwca, grudnia, znowu z czerwca i grudnia? Nie zostawiał bym tak wszystkiego Bogu i historii.

      Odpowiedz
      1. ~mslazak

        a kim Ty jesteś że nie chcesz zostawić Bogu osądu życia ludzkiego ? pokory trochę i taktu bo i OnCiebie kiedyś rozliczy.

        Odpowiedz
  2. ~jasiek

    Tym katolickim jazgotliwym prawdziwym Polakom dedykuje slowa,ktore nie powinny im byc obce – ktokolwiek jest be grzechu, niech pierwszy rzuci na niego kamieniem.

    Odpowiedz
  3. ~Kalina

    Przypominam Autorowi, ze tak byli zegnani w Polsce ludzie, ktorzy budzili u rodakow mieszane uczucia. Tak np. byl zegnany prezydent Narutowicz, podczas pogrzebu ktorego bojowki endeckie rzucaly blotem i sniegiem. Śmierc i uroczystosci pogrzebowe maja w polskiej tradycji szczególne miejsce. Uwaza sie, ze jakie zycie, taka smierc. A w kazdym razie tak byc powinno. Kiedy ludzie czuja, ze istnieje dysproporcja miedzy zyciem a honorami po smierci – protestuja. Kazdy oczywiscie na miare swojej osobistej kultury. W tym konkretnym przypadku na pogrzeb przyszli jedynie przedstawiciele srodowiska, z ktorego wywodzil sie zmarly, co jest oczywiste. Że obecność prezydentow Polski byla konieczna – nie ma dyskusji. Nalezał mu sie tez pogrzeb wojskowy. W koncu byl wysokim oficerem.

    Odpowiedz
    1. ~plainduncan

      Zgadzam się, zasadniczo. Uważam, że polskie władze wyszły z tej dość kłopotliwej sytuacji obronną ręką. A poza tym: pikietowanie nieboszczyka to zła praktyka.

      Odpowiedz
    2. ~Konrad99

      W celu sprostowania – bojowki endeckie rzucaly blotem i sniegiem w czasie inaugaracji Narutowicza a nie jego pogrzebu (konkretnie w czasie przejazdu Prezydenta z Belwederu do Sejmu).
      A przy okazji … Tyle mowilo sie ostatnio o okazaniu czlowieczenstwa dla zmarlego Generala. Natomiast prawie nic nie slyszalem o czlowieczenstwie dla poleglych w Grudniu’70, w stanie wojennym oraz dla ich rodzin.

      Odpowiedz
  4. ~Maria

    „Na Powązkach Wojskowych, gdzie złożono urnę z prochami, doszło do konfrontacji uczestników pogrzebu z przeciwnikami generała. Urnę nieśli żołnierze: przez tłum, kordony policji, wśród gwizdów i wyzwisk.”

    Dla mnie, osobiście, to był najbardziej przejmujący moment. Analogii do przeszłości można by przywołać mnóstwo. Na jedną zwraca Pan uwagę. Aleksander Kwaśniewski przesadził z gloryfikacją, ale miał rację co do miłosierdzia w sercu. No cóż, chyba nie chodzi o to, co mamy na ustach, na co lub na kogo się powołujemy, ale co mamy w sercu: „I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym
    winowajcom” We mszy uczestniczył także Aleksander Kwaśniewski
    i Lech Wałęsa

    Odpowiedz
  5. ~koko

    zachowanie częsci społeczenstwa to zwyczajne draństwo i prostactwo. nie powinno byc przyzwolenia na takie zachowania.
    nie jestem zwolennikiem generała ale kazdy pogrzeb powinien byc w ciszy i refleksji. kazdy !

    Odpowiedz
    1. ~Maria

      Powinien? Może tak. Choć cisza, zwłaszcza grobowa niekoniecznie wskazana. Mnie zaintrygował tytuł: „Generał i cmentarna powaga” Czytając przypominam sobie twarz Generała i jeszcze te ciemne okulary. Nigdy nie potrafiłam niczego z tej twarzy wyczytać, jakby ‚nie- żyła’.

      Odpowiedz
  6. ~radek

    Stan wojenny i tych parę lat po nim to dla mnie, wówczas młodego człowieka, trudne chwile. Czas stracony. A zachowanie podczas pogrzebu przeciwników generała jest bulwersujące.

    Odpowiedz
  7. ~Barbara

    Dzięki przymierzu przy Okrągłym Stole i postawie Generała dokonały się wybory do Sejmu z czerwca 1989 , i możliwość obchodzenia za kilka dni radosnej rocznicy 25 lat niepodległości ! Myślę, że dla wielu z nas jest to wielka wartość, ale nie wszyscy są w stanie to docenić . Niestety , wolność nie jest dana raz na zawsze- znamy dobrze naszą historię i nasze geograficzne położenie.Oby nie okazało się ,że znowu będzie potrzebny przywódca, który potrafi dyplomatycznie balansować między naszymi wielkimi sąsiadami, aby uratować Ojczyznę . Barbara Sawic Gdansk

    Odpowiedz
  8. ~Marek

    Jeśli popatrzymy na ogłoszenie stanu wojennego przez pryzmat wydarzeń z roku 1956, 1968 oraz 1970 to okazuje się, że Jaruzelski potraktował opozycję bardzo delikatnie mimo iż na wschodzie towarzysze nadal byli mocni. Przecież nie wszystkie rozmowy były protokółowane i nie wiemy jakie propozycje nie do odrzucenia składali Polskim władzom za kulisami sojusznicy ze wschodu. Dlatego dziwi mnie zaślepienie pseudo polityków
    którzy nie widzą tych niuansów i podburzają tłum do ataków na tego człowieka. Niech każdy zaślepiony zastanowi się jak po zorientowaniu się iż nie tędy droga chciałby skutecznie skierować komunę na boczny tor.

    Odpowiedz
  9. ~Wilga

    Nie byłem na pogrzebie,nie byl mi bratem. Ale to gen.Jaruzelski nie dopuścił do Majdanu w Polsce. Obyło się bez wojny domowej, rozpadu Polski i tysięcy ofiar mimo usiłowań solidaruchowych kacyków i kleru!

    Odpowiedz
  10. ~Janiu46

    Dlaczego Kościół Katolicki,Pałac Prezydencki i organizator uroczystości pogrzebowych Wojciecha Jaruzelskiego KPRM zdecydowali się na taką formę tego wydarzenia?Spadkobiercą bogatego ARCHIWUM po generale została jego rodzina i teraz ona dyktuje warunki.Na jej życzenie odprawiono Mszę Św co stawia naszych Purpuratów w nieowybrażalnym dla wiernych szpagacie moralnymo.Oto człowiek który zakazywał swoim żołnierzom udziału w uroczystościach kościelnych a zwłaszcza oficerom chrztów dzieci,ślubów i właśnie kościelnych pogrzebów,dostąpił łaski”mszy w intencji”Jak powiedział Jan Pietrzak „Jaruzelski całe życie oszukiwał Polakow a na koniec postanowił oszukać Pana Boga”.Najlepszym dowodem na to był widok jego grobu (po złożeniu wieńców) przy którym zamiast krzyża przynależnego NAWRÓCONEMU zobaczyliśmy wbitą pobejcowaną deskę z tabliczką z danymi zmarłego.Na granicie,który tam zapewne niedługo się pojawi,też napewno żadnego krzyża z Ś.P. nie będzie.Podczas Mszy Św. widzieliśmy,rozpaczliwie rozglądających się po kościele w poszukiwaniu wskazówek, jak się zachować,wiernych entuzjastów antykościelnej polityki generała,ale także ludzi,których wielu z nas nie spodziewałoby się tam widzieć.Natomiast obecność pana Wałęsy specjalnie mnie nie zaskakuje.

    Odpowiedz
    1. ~Maria

      To nie wiesz Pan, że wykluczeni bywają z wykluczonymi?
      Okrzyki, zwłaszcza ich treść, wskazuje na szczególną obecność świadków Chrystusa. Jakoś ich drogi się krzyżują.

      Odpowiedz
      1. ~Katolik

        Nazwanie Bonieckiego, czy Lemańskiego świadkami Chrystusa to ogromne nadużycie.
        Ci panowie to ludzie głęboko zagubieni, biedni – należy się za nich modlić.

        Odpowiedz
  11. ~ed

    Tak naprawdę uczestnicy demonstracji pogrzebowej napluli na wdowę, córkę i wnuka dyktatora.Jemu było to juz na pewno obojętne.

    Odpowiedz
  12. ~Rita

    Brawo Edi. Tak dokładnie było. I o ile jeszcze żona i córka sporo już przeżyły tak dla 10 latka to był koszmar. Jaruzelski rozdzielił moją rodzinę na wiele lat, mój ojciec musiał uciekać z Polski ale nie wpadłbym na to by sobie to odbijać na jego małoletnim wnuku.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *