NATO opłaci Ukrainie 10 godzin walki

Generał Waldemar Skrzypczak zna się na wojnie. Zapytałem, więc czy 15 milionów euro, które NATO zaoferowało Ukrainie na wzmocnienie armii to dużo, czy mało.

– Na froncie ukraińsko – rosyjskim wystarczy to na 10 godzin walki z użyciem wszystkich środków. Amunicja jest przecież droga – odpowiedział.

Słynna „szpica” to zdaniem generała coś w rodzaju zwiadu i ubezpieczenia – a nie siła zdolna powstrzymać agresywnego przeciwnika.

(Cała rozmowa, którą przeprowadziłem w radiowej „Dwójce” do znalezienia i odsłuchania pod adresem http://www.polskieradio.pl/8/3660/Artykul/1226070,Wojna-tuz-za-miedza)

Politycy zachwycają się sukcesem szczytu w Newport.

A znany malkontent Jerzy Haszczyński (szef działu zagranicznego „Rzeczpospolitej”, mądry dziennikarz, mój przyjaciel) podsumował wydarzenie dowcipną frazą „Trzy razy Sz – szpica, Szczecin, szczyt w Warszawie” (http://www.rp.pl/artykul/9158,1138906-Jerzy-Haszczynski-o-szczycie-NATO-w-Newport.html)

No, ale on jest malkontentem. To nas zresztą do siebie zbliża. Więc dorzucę swoją uwagę.

Dawno, dawno temu Gruzinom zechciało się do NATO. W marcu 2008 roku przyjechali na szczyt do Bukaresztu, żeby dostać MAP (Membership Action Plan) co jest ostatnim schodkiem przed uzyskaniem członkostwa w Sojuszu.

Ale NATO odesłało Gruzinów z kwitkiem do domu. Mimo klęski politycy (także polscy L. Kaczyński i R. Sikorski) otrąbili sukces. Po pięciu miesiącach wybuchała wojna między Rosją, a Gruzją. Gruzini sromotnie przegrali, a Rosja uznała o Osetię i Abchazję za oddzielne państwa.

A Gruzini? Ciągle jeżdżą na szczyty NATO.

A NATO? Grozi paluszkiem Rosji i wzywa, by przestała uznawać Osetię i Abchazję. Gdy jednak Gruzini pytają o MAP Sojusz odwraca się na pięcie albo proponuje jakieś zastępcze pakiety. I tak trwa to szósty rok.

Coś się jednak zmieniło. W Newport NATO wezwało Rosję nie tylko do wycofania się Abchazji i Osetii, ale i z Krymu. Jeśli progresja się utrzyma warszawski szczyt NATO wezwie Putina, żeby wycofał się ze wschodniej Ukrainy.

No chyba, że szczyt nie będzie mógł się odbyć w Warszawie.

Paweł Reszka

 

 

 

57 myśli w temacie “NATO opłaci Ukrainie 10 godzin walki

  1. ~Maria(m)

    Czy to aluzja do tzw. układu…? Czyżby Warszawa kojarzyć się miała z ważnym puntem na mapie? Tym razem wchodząc w układ z innym mocarstwem? Z dwojga złego wybieram tę drugą możliwość. Jednakże na obozy jenieckie, tudzież inne nie godzę się, nawet naszych sojuszników

    Pozdrawiam Pana.

    Odpowiedz
  2. ~małyjanio

    Pd. Osetia i Abchazja oderwały się od Gruzji nie w 2008 roku, ale jakieś 15 lat wcześniej. Jeśli Gruzja chciała wejść do NATO, aby je odzyskać, nawet ryzykując wciągnięcie NATO do regularnej wojny z Rosją, to może dobrze, że Gruzja nie została do NATO przyjęta?

    Odpowiedz
  3. ~Kalina

    Gdyby NATO w odpowiednim momencie zagoscilo w Gruzji, nie byloby dzis problemu z inwazja Rosji na zachod i północ. Bo juz chyba zaczyna sie prowokacja w Estonii… A te szcz…le (tez na „szcz”) z NATO dalej o wdziekach Maryni…

    Odpowiedz
    1. ~goUSA

      Gdyby NATO zagoscilo… Taak. A kto chce umierac za Abchazje. Wedlug sondazy, 72% Polakow nie chce nawet umierac za Polske. Czyli mamy jak u Tuwima: „Niech tam kto skoczy Rosje pobic, a my na piwo prosze panstwa, i gdzie tu mozna cos zarobic?”

      Odpowiedz
      1. ~ewa

        Gdyby popatrzeć na cały ten konflikt bez emocji to trzeba przyznać, że jeżeli nawet na wschodnich terenach Ukrainy powstanie państwo Noworosja, to nie jest to żadnym zagrożeniem dla Unii albo Zachodu. Dlatego nikt nie będzie ryzykował III wojny światowej w celu utrzymnia Ukrainy w całości.

        Odpowiedz
        1. ~markusek

          masz rację, Noworosja niech powstanie i niech ją ruskie utrzymują, są tam nierentowne kopalnie i bardzo rozkapryszony naród, najlepiej niech pozna dobrodziejstwa CCCP i niech buntuje się przeciwko ruskim a Ukraina będzie miała szansę na rozwój i powazne zbrojenia. Myślę że Poroszenko dawno to zrozumiał a cały ten konflikt trwa tylko po to żeby Ukraińcy później nie mieli do niego pretensji że oddał za darmo. Noworosja jest faktem i zapewniam was że putler się z tego nie cieszy!

          Odpowiedz
          1. ~ianus

            w tym konflikcie chodzi o złoża donbasu, pryazowia i krymu. i o lukier dla burisma holdings. widać, że pływasz w temacie.

    2. ~Edwc

      Działania NATO, a głównie USA dobrze rozpoznał nasz wielki prezydent Lech Kaczyński. W Gruzji wygłosił swoje słynne: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a następnie kraje bałtyckie i Polska” (cytowane z pamięci). Święte słowa, spełnia się co do joty.
      Najpierw USA podpuściło Saakaszwilego (ciekawe, czy to potomek Grigorija, ale chyba nie, bo tamten był równy chłop), do awantury z Rosją. Dostał za to po łapach. Potem wyłożyli parę mld baksów na roz.ierduchę w Ukrainie. Też nie wyszło, bo z Putinem niełatwa sprawa. Teraz już jątrzą w Estonii, a w Polsce chcą jakąś „szpicę” (ciekawe, czy to konkurencja do szpicy Hofmana) tworzyć. Może w końcu się uda i dojdzie do wojny z Rosją.

      Odpowiedz
    3. ~dest

      A NATO jest od mordobicia? Słyszałem, ze to pakt obronny, a okazuje się, że agresywny. W nosie mam integralność terytorialną Ukrainy, zwłaszcza, że chodzi o tereny zamieszkałe przez Rosjan. Pewno z chęcią byś bił Łukaszenkę, gdyby ten ostrzeliwał Polaków w Grodnie czy Wołkowysku, ale Rosjanom karzesz tłuc własnych rodaków lub pomagać faszystom z Ukrainy, by ich wytłukli. Tylko dureń może myśleć, że USA kocha Ukraińców i chce im pomagać w zarządzaniu Rosjanami na wschodzie. Może 3% jankesów wie, gdzie ta Ukraina leży. „Zapraszają” nas znowu do Iraku. Trzeba mordować islamistów. Nie trzeba by było tego robić, gdyby zostawili Saddama w spokoju. Jankes to najgorsza zakała tego świata.

      Odpowiedz
    4. ~ito

      „Gdyby NATO w odpowiednim momencie zagoscilo w Gruzji” Ukraina byłaby dziś naszym najmniejszym problemem. Dziś może byłoby już po wojnie- i właśnie próbowalibyśmy jakoś pozbierać do kupy szczątki. To znaczy ci, którzy ciągle by żyli. A wszystko dla ambicji jakiegoś barana i wizji „wielkiej Gruzji”- bo przypomnij sobie- jeszcze niedawno jedyne co zarzucano Rosji była to „niewspółmierność reakcji”- i nikt nie kwestionował winy Gruzji. Dziś z kolei nikt nie potrafi udowodnić interwencji rosyjskiej na Ukrainie, od paru dni nawet przestano próbować- po prostu przedstawia się ją jako fakt. I co, potem ktoś powie „no to nie do końca było tak”- jak po Wielkiej Wojnie? Co to komu pomoże?

      Odpowiedz
  4. ~wwielebna-matka

    Znaczy, że NATO zafunduje Ukraińcom 10 godzin zabijania kobiet i dzieci Donbasu! To chyba o 10 godzin za dużo!

    Odpowiedz
      1. ~kujon na maxa

        Jeśli to jest ta istota, którą mam na myśli to nie oczekuj od niej używania rozumu. Ona wali fanatyczną nienawiścią w USA i UE.

        Odpowiedz
    1. ~Kamil

      Tak tak. To spisek NWO, rzydów, masonuf i cyklistuf i Bilenberguf i usmanów. Spisek i zdrada, zaczipują nasz ratunkuuuuu!!!!!
      Nie zajmuj się polityką stara kobieto, robisz z siebie błazeńskiego fiku-miku

      Odpowiedz
  5. ~goska

    DAJCIE SPOKOJ ROSJI MUSI DBAC O SWOJ KRAJ BO JEST OTOCZONA WSCIEKLYMI PSAMI
    NAJWIEKSZYM WSCIEKLYM PSEM JEST USA I POLSKA

    Odpowiedz
    1. ~Edwc

      Polska to nie pies, psina zaledwie, coś na kształt bardzo cherlawego ratlerka. Niewiele może, ale szczeka głośno.

      Odpowiedz
  6. ~Komentator

    No przecież Ukraina ma bogatych oligarchów – jeden z nich nawet prezydentem został, zdaje się? I co: zamiast poświęcić swój majątek dla dobra „samostijnej Ukrainy” – chcieliby innych naciągać?

    Niby obrzydliwe bogaci oligarchowie – a jednak żebracy…

    Odpowiedz
  7. ~grzegorz

    Ciekawe jak by Chiny zablokowali pożyczki dlaUSA Jak by szczekali nasi politycy. Zamiast wiązać się z bankrutem winni się związać z tym co ma pieniądze

    Odpowiedz
  8. ~Edward

    Na temat wybitnego stratega za jakiego uchodzi gen. W. Skrzypczak vel Valdek Iraq warto przeczytać bardzo obszerny (8 stron) i udokumentowany artykuł p.t. Generał w MON w numerze 9/2014 miesięcznika Raport-wto. Być może poniektórzy cokolwiek przejrzą na oczy i przestaną powoływać się jak na jakąś wyrocznię na tegoż tzw. generała.

    Odpowiedz
  9. ~mig100

    Mam nadzieje, że będzie ten szczyt Nato w Warszawie, ale bez wsparcia Ukrainy szanse marne. w tej chwili ruscy przejadą wschodnią ukrainę, bo tam są kopalnie i fabryki (gaz i ropa się kończy u ruskich), a później zabiorą się za Polskę, bo ekonomia słaba już. to lepiej wojnę zrobić jak hitler malarz. Tu mamy do czynienia za pracownikiem kgb i gru niestety bardziej inteligientnym i przebiegłym.

    Odpowiedz
  10. ~Tomasz

    W Europie pokutuje duch podziału Jałtańskiego.Chyba jedynie na Węgrzech są bazy NATO.Nato nie zrobi nic, żaden żołnierz NATO – Amerykanin ,Niemiec ,Czech czy Słowak nie będzie umierał za Polskę lub Ukrainę. Sikorski w słynnej aferze taśmowej ujawnij brutalną prawdę na temat sojuszu. Oczywiście!- lepiej być członkiem NATO niż nie , ale spójrzmy na to realnie.Putin o tym wie -nie wtrąca się do wyzwalania ropy spod okupacji w Iraku,Kuwejcie czy Afganistanie.A NATO nie wtrąca się do Gruzji ,Ukrainy .Podział stref wpływów.Strup na głowie NATO jeśli tak to można ująć to dzisiaj Litwa ,Łotwa ,Estonia,jest tam dużo Rosjan którzy w każdej chwili mogą zachciec własnej autonomicznej republiki- na podobieństwo Krymu.Moja opinia na ten temat-embargo na Rosję to jedyne co zdołano zrobić -a próba jego przedłużenie skończy się rozpadem Unii europejskiej

    Odpowiedz
  11. ~kol.3

    Człowieku, jedź i walcz. Najmądrzejsi i najbardziej pyskaci są ci co siedzą przy komputerach i dzialają w partiach kanapowych.
    Ukraina nam się też dobierze do granic, t tylko kwestia czasu.

    Odpowiedz
    1. ~Tomasz

      Nie wiem gdzie miałbym jechać i z kim walczyc i w jakiej sprawie !. Co do zagrożenia Polski przez Ukrainę – zgadzam się .Jestem synem repatryiantów uciekających przed Ukraincami z kresów -1944. Ukrainska Partia Swoboda istniejąca w parlamencie Ukrainy ubchodziła 1 stycznia 2014 legalnie urodziny Stefana Bandery -twórcy UPA !.Takie jest moje zdanie na temat polityki Ukrainy która dopusza legalnie do istnienia partii popierającej UPA- polityka fajnych gestów i pozdrowień i to wszystko !.Według zasady-przyjaciół szukaj blisko a wrogów daleko.

      Odpowiedz
  12. ~rsxus

    Ci nasi eksperci albo udają głupich albo tacy są.Przecież status NATO wyrażnie mówi,że do NATO nie mogą być przyjęte państwa,które nie mają ustalonych granic,lub są w konflikcie granicznym ze swymi sąsiadami.Dopóki Ukraina nie odbije Krymu albo nie uzna,że należy do Rosji ,nie ma co marzyć o wstąpieniu do NATO.Tak samo Gruzja.

    Odpowiedz
  13. ~Żubrzyk

    Sz. P.
    Te komentarze specjalistów w kolorze khaki…
    Chciałbym zwrócić Pańską uwagę, że Putin jest dużo bardziej sprawnym graczem niż się uważa. Nazywa się go Hitlerem co już dowodzi braku znajomości podst. faktów dot. Rosji. Hitlerowiec, faszysta to dość poważne obelgi w Rosji. Ale to jest nieważne (kto dzisiaj waży słowa?)
    Putin gra metodą amerykańską ale dużo lepiej. Wykorzystuje wszystkie precedensy z ost. 25 lat, których dokonali Amerykaninie w Europie. Skoro Ukraina może trafić w pobliże NATO to jego celami stały się od początku i są obecnie:
    1) autonomia dla regionu Doniecka – dzięki czemu Rosja będzie posiadać V kolumnę na Ukrainie, mln Rosjan a więc swoich ludzi trzymających rękę na pulsie (po co przyłączać ten region do Rosji? tracić wpływy wewnątrz Ukrainy? ponosić koszty przyłączenia? Na miejscu Ukrainy bym oddał ten region za kontrakt na super-tani gaz na 100 lat i inne korzyści pozbywając się problemu narodowościowego – o tym niżej)
    2) odcięcie Ukrainy od związków z przemysłem militarnym Rosji – przez co Ukraina utraci rynek zbytu dla dotychczasowej własnej produkcji militarnej i ponadto będzie zmuszona sama kupować sprzęt, wiadomo zachodni a więc wielokrotnie droższy od rosyjskiego, jeśli stowarzyszy się z EU i NATO (stowarzyszenie jest realne, członkostwo mało), co doprowadzi Ukrainę do kryzysu części krajowego przemysłu i do zadłużenia w EURO/USD
    3) odzyskać Krym (odzyskać gdyż taka jest perspektywa rosyjska)
    4) za pomocą akcji militarnej i sprawnego gromadzenia sił przy granicy z Ukrainą Rosja dowodzi, że w przypadku niepowodzeń dyplomatycznych interweniuje militarnie – co spowoduje, że na Ukrainie zostanie ugruntowane przekonanie, że groźby rosyjskie są realne (w przeciwieństwie do polskiego IPN, twierdzącego, że zapiski sowieckiego gen.-dygnitarza są dowodem, że Rosja… nie będzie interweniować) co także spowoduje wydatki militarne Ukrainy co zwiększy jej zadłużenie 5) ukazanie obecnego rządu w Kijowie jako powiązanego z organizacjami faszystowskimi, współpracującymi z 3 Rzeszą, dokonującymi rzezi na Polakach (o tym cicho na razie).
    W związku z tym obawy, że Putin rozpocznie wojnę na Ukrainie, 3 wojnę światową są delikatnie pisząc niezbyt poważne, nieprofesjonalne, nacechowane prostą propagandą historyczną, wpajaną dzieciom. A już obawa, że Rosja zaatakuje Polskę to czysta głupota. Nikt niestety z tych, którzy o tym trąbią, nie uzasadnił… w jakim celu miałaby Rosja tego dokonać? Jakie korzyści dla Rosji, jakie skutki dla Europy wniknęłyby z tego?
    Polska dyplomacja chyba składa się z ludzi, którzy zwyczajnie się boją, nie chce się bowiem wierzyć, że można prowadzić tak fatalną politykę wschodnią.
    Jest jeszcze jedna kwestia – ci sławni banderowcy. W EU ich organizacje są zabronione. Zbrodnie ich poprzedników oczywiste. Ciekawe co z nimi będzie dalej, szczególnie w kontekście zapisów czarnych skrzynek zestrzelonego boeinga, o czym cisza. Przecież już je odczytano. Skoro nie ma publikacji to będzie gra tymi zapisami. Ciekawe przeciwko komu będzie to gra. Skierowanie samolotu nad rejon walk, gdzie separatyści strącili już parę samolotów to oczywiste wystawienie go na odstrzał. Gdyby kontroler ukraiński skierował tam tego boeinga to byłby koniec Ukrainy. A wiadomo, że kurs tego lotu został w tym dniu zmieniony.
    Podsumowując, wygląda na to, że Ukraina jest po prostu rozgrywana przez mocarstwa, to wielki pic i teatr dla maluczkich. Po prostu kończą porządki we wschodniej Europie. Bo dopiero po wchłonięciu Bułgarii i Rumunii przez EU zaczęła się Ukraina.
    Jeszcze o konflikcie narodowościowym – tutaj rację ma Putin. Jak uczy historia, nikomu nie udało się zmienić siłą czyjejkolwiek narodowości. Konflikt narodów może być rozwiązany za pomocą tylko tych 3 metod: 1) autonomia dla regionu narodowego i koegzystencja pokojowa jak w UK 2) przesiedlenie (wygnanie) narodu poza granice 3) likwidacja fizyczna obcego narodu. Rosjanie na Ukrainie stoją więc wobec tych 3 rozwiązań i maja prawo się bać, jeśli się z nimi nie chce rozmawiać o autonomii, bo pozostają niestety tylko dwa pozostałe rozwiązania – ci Rosjanie nie są bowiem u siebie, w swoim państwie. Ta kwestia narodowa jest faktycznie silnie podnoszona przez Putina od początku i słusznie. Gdyby polskie Podkarpacie trafiło do państwa ukraińskiego wtedy z pewnością nasze media głosiłyby coś odwrotnego. A Donieck to taki Rzeszów – żadna to Ukraina, chociaż Ukraińcy wyznaczają granicę Ukriany pod Kolbuszową w rzeszowskiem. Ciekawe, że nikt o tym nie mów w mediach, żaden specjalista, poziom dyskusji o tym konflikcie jest poniżej gimbazy.
    Jednak szkoda, że Putin zdecydował się na akcję militarną na Ukranie, moim zdaniem nie byo to konieczne ale może są jakieś kwestie, o których nie wiemy.

    Odpowiedz
    1. ~KGB

      Oczywiście serwuje Pan propagandę rosyjską. Ja powiem tak, może w niektórych jej fragmentach się z Panem zgodzę, ale nie wierzę w „powalanie” jednej propagandy drugą, być może jeszcze bardziej agresywną, naiwną… Ja nie wierzę ludziom KGB takim jak Putin czy Szojgu. Jeśli Pan im wierzy bardziej niż Obamie czy Merkel…Pana sprawa.

      Odpowiedz
  14. ~junak

    Znamienne, ze wszystkie spotkania zagraniczne towarzyszy z PO są w mediach ogłaszane „wielkim sukcesem”.
    Lokalne bydło to kupuje, a reszta, która sprawdzi i tak nie będzie do głosu dopuszczona.
    O taki nasz wirtulany świat równoległy zwany Tuskolandia.

    Odpowiedz
  15. ~Justyna

    Od naszych polityków można uczyć się propagandy sukcesu. Nawet największa klęska zawsze będzie przedstawiana jak niebotyczny sukces. Nic tylko zazdrościć optymizmu, bo głupoty raczej nie.

    Mnie jednak przeraża fakt, że wszyscy widzą i wiedzą, że polityka Putina zmierza do podporządkowania sobie państw ościennych, giną ludzie, brakuje podstawowych rzeczy a przywódcy co??? NIC bo ważniejsze są pieniądze, układy, układziki. Przypomina mi to wojnę w Jugosławii, oblężenie Sarajewa, ale też daje do myślenia, a przynajmniej powinno dać nam Polakom: wrzesień 1939 r. wcale nie jest tak odległy ani biorąc pod uwagę upływ czasu, ani mizerność sojuszy gwarantujących nam pomoc i wsparcie;-((((

    Odpowiedz
  16. ~Waldi

    Czyżby Pan generał stwierdził, ze NATO i nasz do „bulu” uczciwy łżą jak psy??? Przecież te pieniądze maja być na logistykę, rehabilitacje weteranów i inne cele nie związane z uzbrojeniem.

    Odpowiedz
  17. ~Sławek

    Za dwa lata Warszawa będzie gruzowiskiem świecącym na zielono z kosmosu, a na jej obrzeżach wyrosną olbrzymie muchomory i purchawy w których polskie prymitywy o IQ małpy zbudują sobie mieszkania i będą się nawzajem zaspokajać seksualnie jak pawiany, masturbując się wzajemnie.
    Rosja w tym czasie stanie się jednym kontynentem i pochłonie Europę.
    PRECZ Z POLSKĄ !! PRECZ Z NATO !!

    Odpowiedz
  18. ~ewa

    Gdyby popatrzeć na cały ten konflikt bez emocji to trzeba przyznać, że jeżeli nawet na wschodnich terenach Ukrainy powstanie państwo Noworosja, to nie jest to żadnym zagrożeniem dla Unii albo Zachodu. Dlatego nikt nie będzie ryzykował III wojny światowej w celu utrzymnia Ukrainy w całości.

    Odpowiedz
  19. ~KGB

    Nic nie jest, albo prawie nic nie jest takie, jakie nam się wydaje. A z pewnością takie, jak przedstawiają to media. Mimo to, wolę zakłamany świat zachodni aniżeli „wyzwolenie” od ludzi rządzących Rosją. Wychowankowie KGB tacy jak Putin, Szojgu czy Ławrow nie uratują nas przed kłamstwami zachodu czy tym bardziej bankstersami. Niemniej trzeba uważać, bo nie zdziwiłbym się, gdyby szajka z KGB grała w jednej drużynie z Obamą i Merkel, wodząc nas wszystkich za nosy..

    Odpowiedz
  20. ~KGB

    Przerażają mnie ilości komentarzy prorosyjskich na tych naszych, polskich, forach. 90% z nas niby popiera działania Putina. Nie uwierzę w to, nigdy.

    Rozumiem, że jakaś część Polaków, 10-15%, może żywić nienawiść do Ukraińców, za Wołyń, za czystkę w Małopolsce.

    Ale nie zgodzę się na to, aby o naszej narodowej pamięci o Wołyniu decydowała Moskwa. Za czasów ZSRR i PRL nie było w interesie władzy pamiętać o Wołyniu. Wręcz to władzy PRL „zawdzięczamy” tak nikłą wiedzę przeciętnego Polaka o kresach wschodnich. A teraz, o ironio i zgrozo, to Moskwa Putina przypomina nam, jakimi to sposobami Ukraińcy mordowali Polaków. Czy to jest do zaakceptowania?

    Nie chcę przypominać, co ZSRR uczyniło nam, Polakom. Jak sowieci niszczyli naszą inteligencję czy to w Katyniu, czy „biernie patrząc” na krwawiącą w Powstaniu Warszawę. Nie chcę przypominać o milionach rodaków wywiezionych na daleki wschód.

    Nie chcę, bo nie chodzi mi o budowanie nienawiści do Rosjan. Nie oni są winni, a władza. Władza, która opiera się na wychowankach KGB – Putinie, Szojgu, Ławrowie itd.

    Wschodnie ziemie Polski, całe ziemie Litwy, łotwy, Estoni, Białorusi czy Ukrainy były tylko niczym szachownica do działań Lenina, Stalina i reszty ludobójców ZSRR. Ludzie tych ziem się w ogóle nie liczyli.

    Wielki głód, którym to oprawcy wymordowali ponad 10 milionów Ukraińców, sprowadzając na te ziemie osiedleńców – Rosjan.

    Wołyń czy Małopolska to też rzeź dokonana pośrednio za sprawą „milczenia” władzy radzieckiej czy hitlerowskiej. Im na rękę było, by „ukraińskie bydło” – ludzie prości ze wsi łapali za grabie i mordowali Polaków i Żydów w imię historycznej sprawiedliwości czy… majątków zagrabianych. Ale trudno doszukiwać się w tych mordach jakiejś ideologi państwa (którego przecież nie było), w przeciwieństwie do zaplanowanej na wiele dziesięcioleci polityki ZSRR mającej na celu unicestwienie Polaków, zrusyfikowanie tych ziem i pogrzebanie w niepamięci.

    Można się sprzeczać o historię. Można się nie zgadzać, poddawać w wątpliwość. Ale kto 40 lat temu wierzył, że w Polsce nie będzie wojsk radzieckich, że Polska będzie należała do zachodniej Europy, do UE? Chyba tylko szaleńcy.

    I znów, ja wiem, że zachód nie jest idealny, że ma wiele wad. Że media często są stronnicze, że władza pieniądza i korporacji to zła władza, że spycha ludzi na margines w imię zysku. Ale na boga, czymże Putin i jego klika jest lepsza? Przecież ci ludzie dorobili się bajecznych fortun dzięki ropie i gazie, dobra naturalne w które Rosja opływa a należeć powinny do wszystkich Rosjan. Jakakolwiek w miarę uczciwa władza przez tyle lat ile rządzi Putin, zrobiłaby z Rosji potęgę gospodarczą a nie kolosa na glinianych nogach, którego jedynym arguimentem są głowice jądrowe. Putin nie patrzy w przyszłość. Za 50 lat go nie będzie, ale nie będzie też już gazu i ropy. Ale co to go obchodzi?

    Ja wierzę w wolną Ukrainę. Wolna, prozachodnia Ukraina przyzna się do Wołynia i ludobójstwa. Może nie za 10 lat, ale za 30. Warto poczekać. Warto dać Ukraińcom szansę, bo do tej pory takiej nie mieli. 23 lata niby wolności na papierze, a jednak w mackach rosyjskich oligarchów. Dopiero, kiedy się społeczeństwo poderwało, Putin zrozumiał, że musi inaczej aniżeli przez poddanych sobie ukraińskich polityków. I oto Ukraina bez walki oddała Krym. A Putin jak dziecko. Dostanie jedno cukierka za darmo, to weźmie całą bombonierkę bez pytania. Stąd potrzeba walki, może nawet walki z góry przegranej o Donieck i Ługańsk. Ale musi się Kijów bronić, żeby za chwilę nie okazało się, że czołgi Putina stoją pod Kijowem. A potem to już Przemyśl, Rzeszów…

    proszę poczytać, jak nas, Polaków, armia czerwona wyzwalała. Kto największe grabieże i pożogę po sobie zostawił. Jak bratnia pomoc Rosjan trzymała nas w przyjacielskich kleszczach przez 50 lat. Ja nie chcę powtórki z rozrywki. Ja chcę, by wreszcie Rosjanie zrozumieli, że z taką władzą daleko nie zajadą. I że również w ich interesie jest to, by Putin powstrzymał się od zapędów mocarstwowych przy pomocy czołgów, a zajął się gospodarką i dobrobytem swych obywateli. By w Rosji zapanował pluralizm polityczny i dziennikarski. By Rosja, u boku UE, rywalizowała z Chinami i USA na polu gospodarczym. Bo ja wierzę w to, że nam bliżej do Rosjan niż do Niemców i Francuzów. Tylko ta władza..

    Odpowiedz
    1. ~Maria(m)

      Mentalnie jesteśmy dość oddaleni…Osobiście nie jadałabym co dzień wyłącznie kartofli żyjąc za 500 zł miesięcznie przy tym wychwalając cara Putina. Wielka Rosja to ich wiara. Nie mają zbyt wydumanych marzeń, to naród przyuczony do twardych warunków życiowych. Marzenie które się ziści, jest realne, spełnia się to bogoojczyzna. Zaś groby nieznane wiosną ozłoci rzepak. Żal jednych i drugich, a najbardziej Tych, co to nie mają nikogo za sobą. Zostali sami na polu walki, a jeszcze nie tak dawno świat patrzył na nich z podziwem. Zapomniano Majdan, zapomniano o ofiarach samolotu…a Putin głaszcze po główkach dzieci…być może kolejne, przyszłe szwadrony…?

      Odpowiedz
  21. ~stiepek

    My Ukrainskie spadkobiercy stiepana bandery wzywamy lachow do oddania kresow.
    PS. dosylajcie wiecej samopalow na ruskich, bo na was mamy siekiery i widly.

    Odpowiedz
  22. ~Pomorzanin

    Przykład realizacji demokracji przez hm hmm – „cywilizację zachodną” – tutaj USA: – „Operacja Ajax, przeprowadzona w 1953 roku przez agentów CIA, miała na celu obalenie popularnego irańskiego premiera Mohammada Mossadegha. Mossadegh znacjonalizował przemysł naftowy, by chronić narodową własność i bogactwo. To rozwścieczyło Churchila, który marzył o dalszej kontroli złóż ropy naftowej w Iranie, które nota bene odkryli Anglicy.
    W związku z tym poprosił prezydenta USA Harry’ego Trumana o pomoc w usunięciu Mossadegha ze stanowiska. Ten odmówił i poradził Churchilowi ugodę z irańskim premierem. Brytyjczycy przeczekali i zwrócili się ponownie w tej samej sprawie do administracji kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. John Foster Dulles, nowy Sekretarz Stanu USA i jego brat Allen Dulles, szef CIA, przekonali Eisenhowera do tego pomysłu. Operacja CIA skończyła się aresztowaniem Mossadegha, do władzy dopuszczono Rezę Szacha Pahlaviego, a ropa znów popłynęła szerokim strumieniem do zachodnich krajów. W ten sposób po raz pierwszy CIA dokonała obalenia rządu w obcym kraju. Lecz czy była to ostatnia taka operacja Stanów Zjednoczonych? W filmie wypowiadają się arabiści, historycy, dyplomaci i politycy, a całość wzbogacono archiwaliami telewizyjnymi i zdjęciami.”

    Odpowiedz
  23. ~Pomorzanin

    W kontynuacji podziwu dla realizacji i przestrzegania praw człowieka i obywatela przez USA… oczywiście pokojowego przestrzegania praw obywatela i człowieka: – Operacja Northwoods – Terroryzm jako operacja fałszywej flagi [1966]. Operacja Northwoods lub Northwoods – był to kryptonim tajnej operacji pod fałszywą flagą, zaproponowany przez rząd Stanów Zjednoczonych w 1962 roku. Zakładał przeprowadzenie przez CIA lub inne agencje rządowe ataków terrorystycznych w miastach USA; ataki te miały zwiększyć publiczne poparcie dla planowanej wojny przeciwko Fidelowi Castro na Kubie.
    Jeden z wariantów planu proponował rozpętanie kampanii terroru kubańskiego na obszarze Miami, innych miast Florydy, a nawet w samym Waszyngtonie.
    Zawarte w planach operacji porwanie samolotu oraz zamachy, obwiniające przy pomocy fałszywych dowodów rząd Kuby, miały stanowić Casus belli dla Stanów Zjednoczonych.
    Operacja Northwoods została opracowana przez Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, podpisana przez przewodniczącego Lymana Lemnitzera i wysłana do sekretarza obrony.
    Plan był częścią amerykańskiego Projektu Kuba (Operacja Mongoose), inicjatywy zmierzającej do odzyskania kontroli nad Kubą. PRAWdĄ jest, że operacja ta nigdy nie została oficjalnie zatwierdzona ani wykonana. ALE TO UJAWNIA schemat myślenia prawdziwych obronców pokoju i demokracji w USA…. – A NAJGORSZE NIE WYKLUCZA, ŻE JAK W TYM PRZYPADKU ZA 20, 50 LAT NASI NASTĘPCY DOWIEDZĄ SIĘ O PODOBNYCH pokojowych działań imperium zła – USA!

    Odpowiedz
  24. ~Kwiatkowski z Legionowa

    WALDEK DOBRZE SIĘ ZNA NA POSLADKACH STARYCH BAB, A MUNDUR POTRZEBNY MU BYŁ ZEBY SZPANOWAC NA WSI JAK KOLEJNEJ BABIE OBIECYWAL MALZENSTWO I CUDA-WIANKI……

    Odpowiedz
  25. ~Edek

    Podpuścili Ukraińców, tak jak Polaków w 1939 roku. Teraz Ukraińcy, tak jak wtedy Polacy zostaną sami. Wstydzę się, że dołączyliśmy do grona narodów egoistycznych hucpiarzy i pajaców. A taką mamy przepiękną historię dumnego narodu. No cóż, te dwadzięścia lat niby wolności pozwoliły zdemoralizować Polaków w wyższym stopniu niż dwa wieki rozbiorów i lata niemieckiej okupacji.

    Odpowiedz
    1. ~Maria(m)

      Uczono mnie, ze Europa do Uralu sięga. Na razie na Bugu się kończy. Co możemy uczynić jako naród podobnie doświadczony? Czy nasza to sprawa nie pytam, bo rzecz to oczywista. Nie jestem strategiem i nie wiem jak łeb urwać hydrze, ale chyba szkolą się chłopaki i nie są tylko wojskiem od parady. Miałam nadzieję, że damy radę przekonać społeczeństwo narodu rosyjskiego, ze tam zasiewając ziarno znajdziemy sprzymierzeńców, ale ta szerokość geograficzna…?prędzej upolowalibyśmy kaukaskiego niedźwiedzia.

      Odpowiedz
  26. ~Tomasz

    Polityka nie opiera się na emocja ,wypowiedzi przywódców Rosji,USA. ,Ukrainy przygotowują analitycy.Szkoda że w naszym kraju chyba ich brak, wypowiedzi polityków emocje-wygrazanie Rosji.Robienie sobie zdjęć na Majdanie przez polskich polityków .Skutek długofalowy -Gazprom podnosi ceny gazu.Polityków będzie stać na tę podwyżkę ,emerytółw już nie .Gdyby to nie była rura transferowa gazu do europy zachodniej Gazprom już dawno zakręcił by gaz albo przykręcił.Wobec wygrażania polskich polityków wobec Rosji-tych nieodpowiedzialnych i Gazpromu przypomina się jedno polskie powiedzenie-„Złapał kozak tatarzyna a tatarzyn za łeb trzyma.”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *