Archiwa tagu: Newport

NATO opłaci Ukrainie 10 godzin walki

Generał Waldemar Skrzypczak zna się na wojnie. Zapytałem, więc czy 15 milionów euro, które NATO zaoferowało Ukrainie na wzmocnienie armii to dużo, czy mało.

– Na froncie ukraińsko – rosyjskim wystarczy to na 10 godzin walki z użyciem wszystkich środków. Amunicja jest przecież droga – odpowiedział.

Słynna „szpica” to zdaniem generała coś w rodzaju zwiadu i ubezpieczenia – a nie siła zdolna powstrzymać agresywnego przeciwnika.

(Cała rozmowa, którą przeprowadziłem w radiowej „Dwójce” do znalezienia i odsłuchania pod adresem http://www.polskieradio.pl/8/3660/Artykul/1226070,Wojna-tuz-za-miedza)

Politycy zachwycają się sukcesem szczytu w Newport.

A znany malkontent Jerzy Haszczyński (szef działu zagranicznego „Rzeczpospolitej”, mądry dziennikarz, mój przyjaciel) podsumował wydarzenie dowcipną frazą „Trzy razy Sz – szpica, Szczecin, szczyt w Warszawie” (http://www.rp.pl/artykul/9158,1138906-Jerzy-Haszczynski-o-szczycie-NATO-w-Newport.html)

No, ale on jest malkontentem. To nas zresztą do siebie zbliża. Więc dorzucę swoją uwagę.

Dawno, dawno temu Gruzinom zechciało się do NATO. W marcu 2008 roku przyjechali na szczyt do Bukaresztu, żeby dostać MAP (Membership Action Plan) co jest ostatnim schodkiem przed uzyskaniem członkostwa w Sojuszu.

Ale NATO odesłało Gruzinów z kwitkiem do domu. Mimo klęski politycy (także polscy L. Kaczyński i R. Sikorski) otrąbili sukces. Po pięciu miesiącach wybuchała wojna między Rosją, a Gruzją. Gruzini sromotnie przegrali, a Rosja uznała o Osetię i Abchazję za oddzielne państwa.

A Gruzini? Ciągle jeżdżą na szczyty NATO.

A NATO? Grozi paluszkiem Rosji i wzywa, by przestała uznawać Osetię i Abchazję. Gdy jednak Gruzini pytają o MAP Sojusz odwraca się na pięcie albo proponuje jakieś zastępcze pakiety. I tak trwa to szósty rok.

Coś się jednak zmieniło. W Newport NATO wezwało Rosję nie tylko do wycofania się Abchazji i Osetii, ale i z Krymu. Jeśli progresja się utrzyma warszawski szczyt NATO wezwie Putina, żeby wycofał się ze wschodniej Ukrainy.

No chyba, że szczyt nie będzie mógł się odbyć w Warszawie.

Paweł Reszka